File2.docx

(9 KB) Pobierz

Jak chciałbym pozbawić  was zmartwień,

tak bardzo tego dziś pragnę,

nie chcę być  nikim dla wszystkich,

nie chcę tkwić w tej nędznej ludzkiej pozie,

dzisiaj nic już  nie chcę  odchodzę,

w dali słychać było ptaków  miłych głosy,

podciąłem nożem gardło w krwi zbroczyłem włosy ,

serce pompując  krew moją ostatnią,

z trudu odetchnęło, zamarło,

nie zazna już bólu ani radości,

umarło zdławione w nie chcianej  miłości,

marzyło o jednej chwili z tak wielu,

nie zaznało ciepła umarło w zmęczeniu.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin