Panienka na prowincji.txt

(2 KB) Pobierz
Panienka na prowincji

Autor: Marian Hemar

Wersja piewana przez Adama Astona:

Kręć się, kręć się, kręć kołowrotku
W sercu, w sercu, w sercu, we rodku
Snuj cieniutkš nić
Bez tej nici tak trudno żyć

Dzień po dniu, jak ręczna robótka
Nitka marzenia cieniutka, cieniutka
Raz po raz się rwie
Ale bez niej tak le

Czy to nie wszystko jedno
Co komu się po nocy ni
O czym marzy maleńka panienka na prowincji
Przez wszystkie dni

A dni pod wieczór blednš
Nie może się domyleć wiat
Na co czeka maleńka panienka na prowincji
Przez tyle lat

Sš dwa pocišgi do Warszawy
O siódmej dwadziecia jeden rano
O pierwszej dwadziecia siedem w nocy
Aż we nie słychać turkot
Daleki długi wist

Czy to nie wszystko jedno
Co komu się po nocy ni
Rano piewa maleńka panienka na prowincji
Swój slowfox dream
--------------------------------------------

Wersja piewana przez Zofię Terne:

Kręć się, kręć się, kręć kołowrotku
W sercu, w sercu, w sercu, we rodku
Snuj cieniutkš nić
Bez tej nitki tak trudno żyć

Dzień po dniu, jak ręczna robótka
Nitka marzenia cieniutka, cieniutka
Raz po raz się rwie
Ale bez niej tak le

Czy to nie wszystko jedno
Co komu się po nocy ni
O czym marzy maleńka panienka na prowincji
Przez wszystkie dni

A dni pod wieczór blednš
Nie może się domyleć wiat
Na co czeka maleńka panienka na prowincji
Przez tyle lat

Sš dwa pocišgi do Warszawy
O siódmej dwadziecia jeden rano
O pierwszej dwadziecia siedem w nocy
Aż we nie słychać turkot
Daleki długi wist

Czy to nie wszystko jedno
Co komu się po nocy ni
Rano piewa maleńka panienka na prowincji
Swój slowfox dream

Kręć się, kręć się, kręć wrzeciono
Nitkę przęd jedwabnš, szalonš
po tej nitce on
Trafi tutaj z dalekich stron

Wejdzie, spojrzy, wemie za rękę
Uszyjże sobie przelicznš sukienkę
Spróbuj jeszcze raz
Znów do jutra masz czas

Czy to nie wszystko jedno
Co komu się po nocy ni
Ale szyjš sukienki panienki na prowincji
I liczš dni

A dni pod wieczór blednš
jak każdy dzień od tylu lat
I wyglada z okienka panienka na prowincji
Zza zielonych krat

Sš dwa pocišgi z Warszawy
O ósmej dwanacie rano jeden
O w pół do dziesištej wieczór drugi
Codziennie słychać turkot
Daleki długi wist

Czy to nie wszystko jedno
Co komu się po nocy ni
Rano piewa maleńka panienka na prowincji
Swój slowfox dream
Zgłoś jeśli naruszono regulamin